rFanatic.pl - Internetowa Liga Wyścigowa Logo
Przed-nami-wizyta-w-Swiatyni-Predkosci

Przed nami wizyta w Świątyni Prędkości

10 Runda to GP Włoch na Legendarnej Monzie

Już w piątek 11.11.2016 roku zaczyna się weekend Grand Prix Włoch. Tor „Autodromo Nazionale di Monza” to tor wyścigowy we Włoszech niedaleko miejscowości Monza (na północ od Mediolanu) to jeden z najstarszych i najszybszych torów Formuły 1, to tutaj kierowcy osiągają najwyższe prędkości zarówno w kwalifikacjach jak i w wyścigach. Konfiguracja trasy jest wyjątkowa i zespoły szykują na Monzę specjalne pakiety aerodynamiki – nieprzydatne na na żadnym innym torze F1. To przeciwieństwo Monte Carlo – tutaj ustawia się jak najniższy docisk aerodynamiczny, aby maksymalnie zwiększyć prędkości na długich prostych, w czym pomaga też mocny i wytrzymały silnik. Kierowcy mają przez to problemy z opanowaniem samochodów na nielicznych zakrętach i szykanach. Bolidom brakuje trakcji, szczególnie obciążony jest tutaj układ hamulcowy, którego skuteczność i stabilność jest jednym z kluczy do sukcesu.

Tor charakteryzuje się długimi prostymi, przez co umożliwia osiąganie wysokich prędkości (do około 360 km/h w Formule 1). Kierowcy Formuły 1 prowadzą bolid z maksymalnie otwartą przepustnicą przez około 76% czasu okrążenia, dłużej niż na innych torach.

Budowa toru rozpoczęła się w 1922 roku i została zakończona niecałe pół roku później. W budowie udział brało 3500 robotników, a otwarcie toru miało miejsce 3 września 1922. Był to trzeci (po Brooklands i Indianapolis) stały tor wyścigowy. Tor początkowo miał także część owalną, ale została ona wycofana z użytku w latach 60. XX wieku z powodu braku odpowiednich zabezpieczeń w tej części toru. Tor jest płaski, z niewielkimi różnicami poziomu jazdy pomiędzy drugim zakrętem Lesmo i Variante Ascari. Jednym z bardziej znanych zakrętów jest Curva Parabolica. Jest to długi 180-stopniowy prawy zakręt, który przechodzi w najdłuższą prostą toru – zarazem linię startu-mety.

 

GP Włoch to 10 i zarazem ostatnia runda Ligi rFanatic na torach europejskich w Sezonie X, po tym wyścigu zostanie nam do rozegrania 5 rund, na torach w Australii i Azji.

Po wyścigu w Belgii Satch dzięki swojemu zwycięstwu umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej, to samo tyczy się jego zespołu czyli Ferrari, włoski team, zdobył na Spa 31 pkt, co jest najlepszym dorobkiem w jednym wyścigu w tym sezonie spośród wszystkich zespołów i zwiększył swoją przewagę nad Cadillaciem do 32 pkt. Ferrari przyjeżdża na Monzę w glorii chwały, 1, 3 i 5 miejsce to najlepszy wynik w tym sezonie, i z pewnością będą chcieli pojechać tak samo albo i jeszcze lepiej w swoim domowym wyścigu, co z pewnością nie będzie takie łatwe, ponieważ takiej presji nie ma żaden z innych teamów podczas swojego domowego wyścigu. Tak więc włoscy kibice zacierają ręce i wierzą, że Satch. Bosla i Lucas znowu dadzą popalić całej stawce.

W poczuciu porażki na tor swojego najgroźniejszego rywala przyjeżdża zespół Cadillaca, co prawda Maciej Bednarczyk przyjechał na P2 i przywiózł cenne 12 pkt, ale były to jedyne punkty Amerykanów w tym wyścigu, mimo startu pełnej ekipy. Dawid Kukurowski odpadł po spektakularnym rozbiciu bolidu, z kolei kolejne problemy techniczne dopadły Adrianachelsea przez co nie ukończył on 3 wyścigu z rzędu. Zespół Cadillac na pewno będzie chciał udowodnić, że ich problemy są tylko przejściowe, a gdzie to zrobić jak nie na torze swoich największych przeciwników, i na pewno Maciej Bednarczyk, Dawid Kukurowski oraz Adrianchelsea zrobią wszystko żeby popsuć święto Ferrari i włoskich kibiców.

Z kolei w Skyu panuje względny optymizm, 4 miejsce Empidiego i 8 Bartka1337 należy uznać za wynik odpowiadający formie Brytyjskiego zespołu, martwi jedynie to, że przez błąd FullKERS nie zdobył punktów, które miał niemal pewne, a warto dodać, że byłyby to jego pierwsze punkty od GP Brazylii. Tak więc jasne jest, że jak zwykle Sky będzie chciał się wmieszać w walkę i pomieszać szyki dwóch teamów toczących ze sobą batalię o przywództwo w klasyfikacji konstruktorskiej.

Tymczasem w Volkswagenie, są wściekli nie tyle na swoich kierowców (bo Ci nie mogli nic zrobić), ale po prostu na sytuację jaka zaistniała na Eau Rouge, karambol, który tam zaistniał pozbawił szans na walkę Norberta i NeverGiveUpa, którzy z powodu rozlicznych uszkodzeń samochodu musieli się wycofać z wyścigu po zaledwie 4 okrążeniach. Jedynym promykiem nadziei jest fakt, że po 2 wyścigach przerwy MisieQ1997 przywiózł punkty, co prawda za P7, ale zawsze to jakieś pocieszenie po tragicznym weekendzie na Spa. Jasne jest, że VW RBR będzie chciał odbić się od dna jakie zdobył w Belgii i we Włoszech udowodnić, że potrafią więcej niż uczestniczyć w ''Crash Derby''.

Zespół Haas liczy, że na Monzy wystąpią obaj zawodnicy Amerykańskiego zespołu i włączą się do walki o najwyższe cele, tak jak zrobili to zastępcy na Silverstone, co prawda Okti123 dowiózł w Belgii do mety P6, ale po GP Wielkiej Brytanii zespół ma rozbudzone apetyty.

Z kolei w Sano mają nadzieję, że Patryk913 oraz Pawluz, zasiądą na dłużej za kierownicą ich samochodu i że w Belgii nie była to tylko jednorazowa przygoda, gdyż po raz pierwszy od GP Kanady, Polski zespół przywiózł jakiekolwiek punkty, a była to pula za P9 i P10.

Natomiast w Razerze mają nadzieję, że do zespołu powróci nieobecny od GP Portugalii Tomiskym, który był prawdziwym liderem tej ekipy, ponieważ zarówno Hubertus2001 jak i debiutujący (co prawda tylko w kwalifikacjach) Niko nie pokazują tego na co w Polskim zespole liczą, aczkolwiek mają nadzieję, że kierowcy Ci włączą się do walki o punkty, bo gdzie można to zrobić jak nie na Monzy gdzie prawie przez 80% okrążenia jedzie się z gazem wciśniętym na maxa w podłogę.

 

Po ostatnim wyścigu doszło do małego przetasowania czołowej 7 klasyfikacji generalnej, na 5 miejsce awansował Lucas, kierowca Ferrari jako jedyny w całym Top7 nie zagościł na podium a mimo to jest wyżej od dwóch kierowców Cadillaca tzn Dawida Kukurowskiego oraz Adrianachelsea. Z kolei w czubie tabeli cały czas dzielnie prowadzi Satch, który ma już 102 pkt, będący na 2 miejscu Empidi ma stratę 17 pkt, a zamykający podium ''generalki'' Bosla ma stratę już 25 pkt, z kolei będący na 4 miejscu Maciej Bednarczyk, raczej ostatni pretendent do tytułu, traci do lidera 39 pkt a do podium 14, więc kierowca Cadillaca na pewno nie podda się i będzie walczył do końca sezonu.

Za to w klasyfikacji konstruktorskiej zacięty bój o zwycięstwo toczą Ferrari oraz Cadillac, Włosi po GP Belgii odskoczyli Amerykanom na 32 pkt, ale to nie jest przewaga dzięki której zespół Ferrari mógłby spać do końca sezonu spokojnie, jedno jest pewne emocje i walka będą trwały do końca sezonu. Za tą dwójką walkę o 3 miejsce na podium stoczą dwa Brytyjskie zespoły czyli Sky i VW RBR, póki co to ''niebiescy'' są o 7 pkt przed ''białymi'', ale ich walka cały czas trwa i często wymieniają się na najniższym stopniu podium.

 

 

Kto tym razem odniesie zwycięstwo w „świątyni prędkości” i pokona swoich przeciwników, czy będzie to jeden z kierowców Cadillaca, którzy chcą się zrewanżować i pokazać, że ostatnie dwa wyścigi to nie zmęczenie materiału a jedynie przypadki, które zdarzają się nawet najlepszym.

A może to Satch wygra trzeci raz z rzędu i rozraduje do czerwoności Włoskich kibiców.

Lub też będziemy mieli innego niespodziewanego zwycięzcę?

Jedno jest pewne emocji na torze Monza nie zabraknie, więc i was wszystkich prawdziwych kibiców Królowej Motorsportu nie może tam zabraknąć.

 

 

Zapraszamy na wyścig już w najbliższą niedzielę 13.11.2016 roku o godzinie 19.

 

Do jak to na Monzy Bardzo Szybkiego Zobaczenia!

 

Oto kilka wypowiedzi kierowców przed wyścigiem w „świątyni prędkości”:

Maciej Bednarczyk (Cadillac):

Powiem szczerze, że tempo Satcha w wyścigu na SPA mnie zaskoczyło, ponieważ w kwalifikacjach tracił sporo, a w wyścigu był dużo szybszy. Dziwne. Na Monze przyjeżdżamy po kolejnym ciężkim weekendzie. Co wyścig coś złego dzieje się z naszymi bolidami. Mam nadzieje, że na Monzy los się do nas uśmiechnie i uda się dojechać do mety wszystkim kierowcom Cadillaca. We Włoszech będę starał się walczyć o zwycięstwo i nastawiam się na ostrą walkę z Ferrari.

 

Lucas (Ferrari):

Tor Monza, to nasz domowy wyścig i nie wyobrażam sobie sytuacji w której choć jeden z nas mógłby nie dojechać do mety, aczkolwiek to są wyścigi i wszystko może się zdarzyć co pokazało Eau Rouge w poprzednim wyścigu, jedyne co mogę powiedzieć po obejrzeniu powtórki, to jest to, że cieszę się, że nie było tam ani mnie ani żadnego z moich kolegów z zespołu. Liczę na to, że uda się powalczyć o jak najwyższe punkty, i że choć jeden z nas rozraduje naszych kibiców swoją obecnością na podium, a zwycięstwo na tym torze Satcha lub Bosli byłoby dla naszych kibiców spełnieniem marzeń.

 

Norbi (VW RBR):

Tor Monza oferuje jak zawsze bardzo wysokie prędkości i niesamowite pojedynki z innymi ligowymi zawodnikami. W zeszłym sezonie rywalizacja potoczyła się dla mnie pechowo ale w ten weekend zamierzam pojechać po prostu swoje i jednocześnie uważać by nie zdarzyła się nieprzyjemna przygoda na torze jak to miało miejsce na Eau Rouge.

 

Bartek1337 (Sky):

Mam nadzieję że w wyścigu na torze Monza dowiozę do mety punkty. Jest to jak na razie główny cel mój i mojego zespołu. Postaram się dać z siebie wszystko, ale jak będzie przekonamy się w niedziele.

 

2016-11-10 18:11:26 Czytano 498

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
    Standings
    1 Satch 141
    2 EmPiDi 116
    3 Bosla 97
    4 Maciej Bednarczyk 83
    5 adrianchelsea 67
    6 Lucas 54
    7 Dawid Kukurowski 43
    8 Okti123 28
    1 Ferrari 244
    2 Cadillac 193
    3 Sky 144
    4 VW RBR 106
    5 Haas 45
    6 Razer 18
    7 Sano 17
    8 Proton 15
    Pogodynka więcej
    DZIŚ
    4%
    JUTRO
    0%
    PON
    0%
    WTO
    0%
    Recently online
    klix
    28 days
    Patryk913
    31 days
    Patryk T.
    38 days
    TADEO
    43 days
    Multimedia
    Liga rFanatic YouTube

    Liga rFanatic @YouTube

    Watch
    Last posts